Blog
Wskazówki dla sprzedających czyli wyniki ankiety wśród kupujących:
Geneza tego wpisu:
21 stycznia 2026 roku na instagramie @cos.na.rzeczy opublikowałam ankietę w której zapytałam kupujących o ich obecne preferencje zakupowe. Ankieta była dostępna przez 24 godziny na instastory. Treść ta wyświetliła się ponad 1000 osób, ale w ankiecie wzięło udział mniej odbiorców. By być transparentną, przedstawiam wyniki ankiety wraz z liczbą osób, która w tej ankiecie zagłosowała.
Czas między sezonami
Klienci kupują ubrania sezonowo – zimą ubrania zimowe, latem letnie. Koniec danego sezonu to zawsze problem, bo część ludzi jeszcze kupuje zgodnie
z sezonem, a część już planuje garderobę na kolejną porę roku.
Ankieta z 21 stycznia pokazuje, że na ten moment większość szuka jeszcze zimowych ubrań, ale już 35% wyczekuje wiosny i ciuchów na tę porę roku.
Myślę, że w lutym ten procent będzie tylko wzrastał.

Karnawał i brokat?
Czy w Coś na rzeczy klientki szukają aktualnie ubrań na karnawał/studniówki i wielkie wyjścia?
Okazuje się, że zdecydowanie nie.
Dlatego wynajęcie regału i wystawienie tam samych zdobnych sukienek może okazać się złym pomysłem.
Myślę, że wynika to też z proporcji w naszych szafach – posiadamy więcej ubrań codziennych, częściej je nosimy, więc też częściej wymieniamy.

Metka ze składem
Ultra ważna rzecz, czyli skład ubrań, które sprzedajecie.
Dla zdecydowanej większości klientów jest to ważny czynnik zakupowy, więc macie o wiele większą szansę na sprzedaż naturalnych i dobrych tkanin.
Poliester i akryl to nie są materiały pożądane przez kupujących, więc też mniejsza szansa, że sprzedacie sztuczne tkaniny w Coś na rzeczy.
Poliestrowe tkaniny sprzedawajcie tanio, albo wcale 🙂

Góra czy dół?
Kolejna ankieta dotyczyła tego czy częściej kupujecie górne czy dolne części garderoby. I znowu okazuje się, że statystyka z własnej szafy przekłada się na decyzje zakupowe. Większość z nas posiada więcej bluzek, tshirtów, koszul niż spodni i spódniczek.
Dlatego wynajmując regał nie wywieszaj samych spodni, bo to też bardziej wymagająca dopasowania część garderoby. Postaw na więcej gór i mniej dołów.
Ale to też nie oznacza, że spodnie się nie sprzedają – sama jestem posiadaczką dwóch par zakupionych w CNR i są one moimi ulubionymi spodniami 😉

Szpilki, wysokie obcasy
Pytanie dotyczyło tego jak często kupujecie buty na szpilce. Moja obserwacja z prawie 4 lat istnienia komisu, to to, że nie sprzedałam jeszcze żadnej pary ultra wysokich i cienkich szpilek. Wiele z Was chce się takich pozbyć, ale niekoniecznie kupujecie takie buty.
Myślę też, że nie doprecyzowałam też dokładnie pytania, więc osoby, które kliknęły “czasem kupuję” mogą kupować raczej buty na niższym obcasie, słupku a nie 12 cm szpilki. Więc zdecydowana większość butów, która sprzedaje się w komisie to płaskie buty oraz nieduże obcasy.

Jakie ubrania?
No i tu rozkład sił jest prawie po równo.
Szansę na sprzedaż w CNR mają i kolorowe ubrania,
i te stonowane. I rzeczy we wzory, i bez wzorów.
Kiedyś jedna z klientek powiedziała, że ceni Coś na rzeczy za inkluzywność – że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. I tak faktycznie jest. Dzięki temu, że nie robimy selekcji, to ubrać u nas mogą się osoby w różnym wieku i w różnym stylu.

Podsumowanie
największą szansę na sprzedaż mają codzienne rzeczy
o współczesnym fasonie, z dobrym składem, zadbane, czyste i bez wad.
Co będzie trudno sprzedać?
- eleganckie, poliestowe sukienki,
- buty na wysokiej szpilce,
- akrylowe swetry i poliestrowe bluzki
- fasony, które już wyszły z mody
Podzielę się jeszcze jedną obserwacją:
Najlepszą sprzedaż w moim komisie mają osoby, które w miarę na bieżąco wymieniaja swoją szafę i sprzedają rzeczy, które jeszcze niedawno nosiły.
Coś na rzeczy to nie miejsce na sprzedaż ubrań, które od 10 lat czekają w worku na strychu.